Aniołek - figurka w zieleni

Chcesz dodać opinię z otuliska wypełnij Formularz poniżej

Wyobraź sobie, że osiągnęłaś wszystkie swoje zamierzone cele i marzenia.

Wydajesz się być taka poukładana i spełniona, a jednak pod pozorną fasadą szczęścia kryje się ogromna otchłań. Czujesz się pusta, wyjałowiona z uczuć, bez połączenia z samą sobą.

Czytasz te „mądre książki”, słuchasz wywiadów, w których mówią Ci „usłysz siebie”, „kieruj się intuicją”, „poczuj to w ciele” a u Ciebie jakby awatar, taki pusty skafander, niby oczywiste, a jednak niewykonalne.

I tak trafiłam do Otuliska.

To jest właśnie to miejsce, w którym bez gumowych rękawiczek grzebałam w szambie własnych przekonań, cudzych programów, nieświadomych traum, tak trudnych i niewygodnych, że sama przed sobą nie chciałam się do nich przyznać. Ale tutaj nikt Cię nie osądza, nikt też za Ciebie nie posprząta, a wiedz, że przed Dorotą stoisz „naga”, cokolwiek w sobie skrywasz, Ona pomoże Ci "to" wydobyć na światło dzienne, ukochać, przytulić i przyjąć tę część siebie, od której tak bardzo uciekałaś.

Dziękuję za ten wyjątkowy pobyt, Waszą szczerą gościnność i uczty przy stole.
Nasze Otulisko Zielone
Karolina Bielińska
Dorota 💚

dziękuję Ci z głębi serca i z głębi siebie — tej, którą dane mi było w Otolisku Zielone spotkać na nowo

To było wejście do Świątyni Prawdy. Do miejsca, gdzie nie da się już uciec od siebie. Gdzie można tylko stanąć — naga, drżąca, gotowa, by wreszcie naprawdę zobaczyć

Twoje dłonie w masażu ogniem były jak ręce Pramatki i Przewodniczki jednocześnie. Nie głaskały — one mówiły prawdę. Prowadziły tam, gdzie było głęboko zamurowane. I tam właśnie się zaczęło

Dziękuję Ci za obecność, która nie potrzebuje słów, by widzieć. Za dotyk, który nie tylko czuł, ale prowadził. Za przestrzeń, która trzyma, aż opadną wszystkie maski, a prawda może się rozgościć — naga, dzika, wzruszona Ten czas był jak zejście do siebie — nie po powierzchni, ale w dół, przez warstwy, przez pamięć ciała, przez ciszę i przez ogień 🔥 ... był jak taniec z archetypem Cienia i Światła — pozwolił mi spotkać siebie tam, gdzie dotąd unikałam spojrzenia

Spotkałam tam ród. Spotkałam kobietę we mnie — matkę, córkę, wiedzmę , opiekunkę, wędrowniczkę, dziką, czułą i rozdartą Spotkałam mężczyzn we mnie - Tych, co byli krzywdzeni.

Tych, co przemoc nosili w rękach i tych, co ją dźwigali w milczeniu

Tych wyka&trowanych, tych niekochanych, tych zapomnianych

Tych, których bałam się widzieć w sobie — i których w sobie nosiłam

Spotkałam przodków, których głosy były ciche, ale obecne

Spotkałam złość, która była potrzebna, by znów poczuć miłość

Spotkałam smutek, który rozpuścił się w łagodności

Spotkałam siebie — już nie tę z historii, ale tę, która wraca

To było jak stanięcie twarzą w twarz z rodowym Cieniem

Z moją własną siłą i niemocą

Z oprawcą i ofiarą we mnie

Z kobiecością, która niosła ból, bo z męskością nie mogła się spotkać w miłości Otolisko było dla mnie nie tylko miejscem, ale istotą – żywym organizmem, który przyjął mnie jak dom, jak łono, jak schronienie

Ty Jesteś jego sercem Twoja Mądra Kobieta, Twoja Ustawiająca Dusze Dłoń – to rytuał powrotu 🌑🤍

Dziękuję Ci za to, że jesteś Przewodniczką, która niczego nie narzuca, a wszystko przyjmuje Za to, że czuwasz nad tym, co się rodzi – i nad tym, co chce odejść Z wdzięcznością, czcią i głębokim poruszeniem Dziękuję Ci, Doroto.

Z serca Kobiety, która wraca Z serca córki, kochanki, matki i wiedźmy Z serca tej, która znów widzi — i może oddychać 🙏

Marzena Izabela Łabuć
Warmia ♥️

"Moje ziemie. Mój dom. Moje miejsce na mapie Polski ".

A na tych ziemiach Otulisko zielone - praca z Rodem ,uzdrawianie duchowe .🏡

Z przyjemnością tu wracam "Do Siebie " .

Miejsce w którym Jestem w pełni Otulona:

- wybornym jedzeniem,

- gościnnością,

- ciszą,

- kontaktem z naturą,

- zachodami i wschodami słońca,

- widokami,

A w tym wszystkim Jestem Ja. Z pełnym wdzięczności sercem. Ja kobieta. Naturalna i wolna.

Obok mnie druga kobieta. Naturalna i wolna.

Dziękuję Dorota Piotrowicz za piękne wglądy, za prowadzenie w uważności, za ten konkret, który lubię 😀 za to co nie nazwane a odczuwalne. Za energię i serce które wkładasz w przygotowanie domu, posiłków, Otulenie w trudnym, w poczuciu bezpieczeństwa, za współtowarzyszenie by to co gotowe mogło transformować i odejść bezpowrotnie. Widzę Cię oczami mojej pełni.

Widzę też jakie pokłady energii wkładasz w przygotowanie drogi klienta do przejścia przez proces. Tego nie da się przeliczyć na żadne pieniądze.

Widzę i potwierdzam w sobie jak ważne jest:

- w jakim otoczeniu przebywamy,

- prowadzenie klienta przez proces,

-uważność,

- współtowarzyszenie na tej drodze,

- poczucie bezpieczeństwa,

- wpływy karmiczne,

- energia drugiego człowieka,

- utrzymywanie granic by nie przekraczać lub nie być przekroczonym,

- wystanie swojego miejsca,

- gotowość na spotkanie się że samym sobą,

- otwartość na doświadczanie,

- zrozumienie istoty danego procesu, tylko to pozwoli uwolnić ukryte pokłady energii z ciała,

- jak ważne i istotne jest by robić to co się robi z zaangażowaniem i pasją,

Jako osoba pracująca że swoimi cieniami, rodami, wpływami karmicznymi, podświadomością Doskonale wiem jak bardzo ważna jest praca własna by lepiej móc rozpoznać to co u klienta wybrzmiewa, jestem w dużej uważności na siebie, swoją energię oraz energię ludzi, zwłaszcza od których biorę jak od "nauczycieli", "terapeutów".

To co robi Dorota to zdecydowanie więcej niż tylko Masaż Ogniem. To cały proces przygotowań który rozpoczyna się na kilka dni wcześniej w polu energetycznym u klienta i Doroty. To widzące pole, to w uważności na bycia w tu i teraz, na to co do Nas przychodzi, co chce odejść, to czas transformacji, odpuszczania, akceptacji, połączenia ze Sobą.

Dziękuję TOBIE Doroto♥️

Dziękuję Sobie za czas bycia w czułości przy Sobie i dla Siebie.♥️

Do zobaczenia ! 💐

...
Twoja opinia