Im jestem starsza, tym mocniej widzę, jak wielkie znaczenie ma miejsce ojca w życiu człowieka. Ojciec jest tym, który wnosi granice, uczy podejmowania decyzji i daje dziecku poczucie, że świat ma swoje ramy, a życie może być bezpieczne. To z jego obecności rodzi się zaufanie do siebie i odwaga, by pójść własną drogą.
Dla córki ojciec jest pierwszym mężczyzną. To w jego spojrzeniu często po raz pierwszy odnajduje odpowiedź na pytanie, czy jest ważna, piękna, godna miłości i czy może zaufać męskiej sile. Dla syna jest pierwszym wzorem męskości, człowiekiem, od którego uczy się odpowiedzialności, sprawczości i tego, jak być mężczyzną w świecie.
A jednak ojcowie tak często pozostają trochę na drugim planie. W cieniu codziennych spraw, cicho niosąc odpowiedzialność za rodzinę, troszcząc się, chroniąc i dbając o bezpieczeństwo swoich bliskich. Ich miłość nie zawsze wyraża się wielkimi słowami. Częściej mieszka w czynach, w zmęczonych dłoniach wracających z pracy, w naprawionych rzeczach, w obecności, w gotowości, by wziąć na siebie ciężar, kiedy inni potrzebują oparcia.
Z biegiem lat coraz bardziej dostrzegam, że każdy z nas nosi w sobie swojego tatę. Takiego, jakim był, i takiego, jakim potrafił być. Z jego historią, siłą, ograniczeniami i losem, który również niósł. I nawet jeśli nasze drogi były trudne, życie przyszło do nas właśnie od niego.
Ojciec jest kimś więcej niż rolą.
Jest korzeniem, na którym dziecko może oprzeć swoją siłę.
Jest ramą, która pozwala wzrastać.
Jest tym, od którego zaczyna się droga ku światu.
Dziękuję Tato za życie.
Robię z nim teraz tak, jak potrafię, coś dobrego. Biorę z niego wszystko takie, jakie do mnie przyszło, i zgadzam się na życie od Ciebie.
Wszystkim ojcom wszystkiego najlepszego w dniu Ich święta 💚